Kazik Staszewski to niekwestionowana legenda polskiej sceny muzycznej oraz wieloletni lider zespołu Kult. Od dekad trafnie i bezkompromisowo punktuje w swoich utworach polską rzeczywistość, stając się głosem kilku pokoleń słuchaczy. Artysta nigdy nie bał się poruszać trudnych tematów społecznych czy politycznych, choć zazwyczaj robił to za pośrednictwem swojej twórczości. Tym razem jednak odniósł się do prozy życia, z którą na co dzień mierzy się każdy polski kierowca i wprost skomentował aktualne ceny paliw.
WIDEOKamil Sipowicz ocenił sytuację w Polsce. Wspomniał o faszyzmie
Kazik Staszewski narzeka na wysokie ceny paliw
Sytuacja na stacjach benzynowych od dłuższego czasu spędza sen z powiek Polakom, a koszty tankowania biją kolejne niechlubne rekordy. Drastycznie wysokie kwoty widniejące na pylonach to efekt skomplikowanej układanki gospodarczej – na ceny wpływają zawirowania na globalnych rynkach surowców, napięta sytuacja geopolityczna i rosnące koszty logistyki.
Tę powszechną frustrację postanowił uzewnętrznić Kazik, publikując w sieci krótkie nagranie wideo spod jednej ze stacji. Na udostępnionym kadrze muzyk stoi na tle pylonu, który bezlitośnie wskazuje cenę 7,87 zł za litr popularnej benzyny 95. Artysta patrzy w obiektyw z wyraźną rezygnacją na twarzy, po czym w bardzo dosadny sposób odnosi się do obietnic polityków, które jeszcze nie tak dawno padały w przestrzeni publicznej. Załamanym głosem muzyk podsumowuje całą sytuację: "A mówił, że po 5,19 będzie".