Moi rodzice bardzo mnie wspierali w pasjach i marzeniach. To z resztą oni mnie posłali do Teatru Ochoty, żebym mogła realizować swoje hobby (...) Do dzisiejszego dnia moi rodzice są moimi największymi fanami i krytykami. Oni pierwsi mówią mi co jest nie tak i sugerują, że powinnam zrobić inaczej. Postawili mi jednak jeden warunek, który spełniłam - powiedzieli, że muszę mieć wykształcenie wyższe i takie też uzyskałam (...) Chciałam pogodzić ich marzenia ze swoimi marzeniami i w sumie dobrze na tym wyszłam.
Tym sposobem, dzięki rodzicom Katarzyna jest dzisiaj wykształconym psychologiem i uzdolnioną aktorką :)
Lubicie postać Kingi Zduńskiej w M jak Miłość?