Przed wylotem na olimpiadę Polak został zaproszony do programu Emil i OL, który emituje norweska stacja TVNorge. Kamil został poproszony o omówienie technik skoczków narciarskich na przykładzie wyświetlanych na ekranie wizualizacji zapewnionych przez gospodarza show. Początkowo na ekranie pojawiły się rzeczywiste filmiki ze skoczni, jednak po kilkunastu sekundach przerwały je żenujące zdjęcia z czasów młodości norweskiego dziennikarza. W ten sposób Emil próbował "wkręcić" Polaka fundując widzom sporą dawkę śmiechu.
Żart okazał się jednak wyjątkowo nieśmieszny. Choć Kamil Stoch nie ukrywał swojego zażenowania, to z całej sytuacji wybrnął z klasą – opuścił studio z uśmiechem na twarzy:
Internauci uznali jednak, że prowokacja nie była zabawna, niektórzy określili ją nawet jako "żenującą" i "słabą".
Jak zachowalibyście się na miejscu Kamila?