Na jedną z imprez Julia przyszła w różańcu na szyi. Jej fanów natychmiast zaczęło zastanawiać, czy zrobiła to świadomie i jaki ma na co dzień stosunek do wiary w Boga.
Ja wierzę w Boga. Trochę tak mi głupio teraz, bo nie o to chodziło, żebym ja robiła kontrowersje. To był naszyjnik od ZoZo Design, dziewczyny mi go podarowały, jak inne naszyjniki. Ja go traktowałam jako naszyjnik. Kompletnie nie jako różaniec, bo to różaniec nie jest. Różaniec jest z Bozią, jest z krzyżem. Kompletnie inaczej skonstruowany. Nie miałam nic na myśli zakładając ten naszyjnik - powiedziała nam
Co wy na to?