Okazuje się, że te poglądy uległy nieznacznej zmianie. Bo choć o bandażach i siniakach nie ma mowy, Joanna coś jednak zmieniła! Oddała się w ręce wykwalifikowanego chirurga i usunęła... trzy pieprzyki, które do tej pory były dość charakterystycznym szczegółem w jej urodzie. Moro miała pieprzyk tuż nad wargą, nieco mniejszy na czole i trzeci, najciemniejszy, na dekolcie.
Wystarczy jednak spojrzeć na jej najnowsze zdjęcia by dostrzec, że po pieprzykach nie ma już śladu, a skóra Joanny jest nieskazitelna, promienna i gładka jakby nigdy ich tam nie było. To nie była jednak tylko kwestia estetyki - niektóre pieprzyki potrafią przeobrazić się w raka skóry, więc usuwanie ich jest jak najbardziej wskazane.
Jak wam się podoba "nowa" twarz Joanny? ;)