Śmierć Joanny Kołaczkowskiej poruszyła środowisko kabaretowe i tysiące fanów artystki, która zmarła w lipcu 2025 r. po wielu miesiącach leczenia glejaka. Członkowie kabaretu Hrabi od tamtej pory upamiętniają swoją przyjaciółkę i inicjują kolejne projekty, by uhonorować 59-latkę. W sobotę ogłosili powstanie festiwalu imienia Kołaczkowskiej.
WIDEOTak wygląda grób Joanny Kołaczkowskiej w pierwszą rocznicę śmierci (WIDEO)
Powstaje festiwal imienia Joanny Kołaczkowskiej
Członkowie kabaretu Hrabi ogłosili na Instagramie, że postanowili stworzyć Festiwal Joanny Kołaczkowskiej, bo "chcą, żeby Aśka była z nami" nie tylko "we wspomnieniach, opowieściach i śmiechu", ale też na scenie oraz "w jej twórczości" i "w tym wszystkim, co po sobie zostawiła". Dalej poinformowali:
Czujemy ogromną potrzebę, żeby tę pamięć pielęgnować. Żeby przypominać jej niezwykły talent, wrażliwość, poczucie humoru i sposób, w jaki patrzyła na świat. Mamy też poczucie, że nie jesteśmy w tej potrzebie sami. Że wielu z was (...) chciałoby nadal spotykać się z Aśką poprzez to, co tworzyła i czym tak hojnie się z nami dzieliła.
"Chcemy, żeby festiwal odbywał się co roku. Żeby był okazją do spotkań, wspomnień, wzruszeń, ale przede wszystkim do radości i śmiechu. Bo przecież Aśka potrafiła wywoływać go jak mało kto. Nie chcemy zatrzymywać czasu. Chcemy ocalić od zapomnienia to, co było w niej wyjątkowe. I dzielić się tym z kolejnymi pokoleniami. Bo choć Aśki już z nami nie ma, dzięki temu, co nam zostawiła, wciąż tak wiele jest »możliw«" – podkreślili członkowie kabaretu Hrabi, nawiązując do jednego z kultowych słów używanych przez Joannę Kołaczkowską na scenie.
Przyjaciele artystki ujawnili, że pierwsza edycja Festiwalu Joanny Kołaczkowskiej odbędzie się 4 i 5 grudnia 2026 r. w Warszawie.