Czyżbyśmy jednak mieli dostać kosmetyki spod nazwiska Jennifer? Wizażysta artystki, Scott Barnes, opublikował na swoim Instagramie zdjęcie Lopez, na którym przedstawiony jest jej olśniewający makijaż. Fani oszaleli z zachwytu, a detalem, który okazał się być kluczowy, było samo konturowanie.
- Co za boski kontur!
- Wygląda jak żywa lalka!
- Na poważnie, jak możesz malować tę kobietę i nie zostać powalonym przez jej piękno?
- Co to za bronzer, Scott? Musisz zdradzić nam sekret!
Setki komentarzy pchnęły wizażystę do odpowiedzi, nieoczywistej, zakończonej zagadkowym "shhh". Czyżby Jennifer Lopez szykowała niespodziankę dla swoich fanów? Ich ilość jest tak duża, że kosmetyki marki Kylie Jenner czy Kat Von D pewnie szybko spadłyby na niższe półki, zostawiając miejsce dla produktów prawdziwej królowej.
Co o tym myślicie? My z pewnością bylibyśmy w stanie wydać największe pieniądze by chociaż w małym stopniu zaczerpnąć piękna wiecznie młodej Lopez.