Marcin pracuje także w telewizji TVN, a tam wielokrotnie spotyka się z Kingą. Jak gwiazda zareagowała na wieść o książce swojego byłego męża?
Nie wiem, może ja jej powiedziałem? Nie wykluczyłbym. Właściwie jest zasada 6 osób, każdy z każdym. W Warszawie to jest półtora połączenia. To jest tak, że ja Kingę poznałem przed Tomkiem. Jakieś 30 lat. Jedno i drugie znałem, kiedy nie byli razem i znam nadal, kiedy nie są razem. Z Kingą parę lat pracowałem i nadal pracuję w jednej redakcji, a z Tomkiem jestem związany od lat 7.
Jak się okazało w książce jest zawartych bardzo dużo zabawnych i wzruszających momentów:
W książce Tomka jest napisane, jak pewien poseł, z którego sobie stroiłem żarty, dzwonił do Lisa, żeby mnie wywalił z roboty. Stefan Niesiołowski, pozdrawiam serdecznie. Więc to się wszystko kręci. Ja odkąd przeczytałem pdf-a w zasadzie co drugiej osobie mówię, jaką super książkę Lis napisał.
Zamierzacie ją przeczytać?