Wiadomość o powstaniu nowej wersji kinowego przeboju z 2004 r. mocno zelektryzowała fanów. Szybko wyszło jednak na jaw, że w obsadzie zajdą poważne zmiany. Największe zamieszanie wzbudził brak angażu dla Joanny Jabłczyńskiej, która przed laty wcielała się w postać Tosi – córki Judyty. Aktorka nie kryła publicznie swojego rozczarowania, wyznając, że liczyła na powrót do tej roli. W dorosłą Tosię ma zagrać Agnieszka Żulewska. Na ekranie nie pojawi się także Joanna Brodzik, grająca dawniej Ulę. Fani mogą jednak odetchnąć, jeśli chodzi o Artura Żmijewskiego, gdyż ten wróci na ekran.
WIDEOJoanna Jabłczyńska wbija kolejną szpilę twórcom ''Nigdy w życiu'':
Artur Żmijewski ponownie zagra Adama w "Nigdy w życiu!"
Anna Wichłacz, producentka filmu, w rozmowie z Plejadą zdradziła, że Artur Żmijewski ponownie wcieli się w Adama:
Artur pojawi się w filmie. I tak wypłynęły rzeczy, które nie powinny wypłynąć, więc myślę, że on nie jest jakąś niespodzianką. Choć też do końca nie było wiadomo, bo zajętości aktorów są tak straszne, że ułożenie tego wszystkiego wydawało się prawie niemożliwe. Artur mógł zagrać tylko dlatego, że spadł mu jakiś film, więc mogło być różnie.
ZOBACZ TAKŻE: Agnieszka Kaczorowska wbiła szpilę Katarzynie Grocholi. Nagły zwrot akcji w konflikcie gwiazd
"Nigdy w życiu!" po latach nie będzie klasyczną kontynuacją
Producentka podkreśla jednocześnie, że do nowej produkcji warto podejść z odpowiednim nastawieniem. "Właśnie, że tak! Nigdy w życiu! 20 lat później" nie jest bowiem bezpośrednią kontynuacją filmu z 2004 r., choć historia ponownie skupia się na bohaterach znanych z książek Katarzyny Grocholi.
Oczywiście przez wszystkie części książki przewijają się ci sami bohaterowie, ale należy zapomnieć o słowie "kontynuacja". O kontynuacji można by było mówić, gdyby ściśle nawiązywała do poprzedniej części, a tak nie jest. Minęło wiele lat i ten film po prostu będzie żył swoim życiem – dowiedzieliśmy się.