Edyta podkreśla, że chciałaby zweryfikować swoje doświadczenie zawodowe, dlatego postanowiła ponownie spróbować swoich sił na Eurowizji 2016.
Jest to wynik tego, że zaczęłam coraz bardziej odczuwać, że czas jest bardzo cenny. Każdy dzień jest bardzo cenny. Pomyślałam sobie: "no dobrze, jeżeli jutro by był koniec to co bym jeszcze chciała zrobić?" Chciałabym zobaczyć raz jeszcze czy to był taki cud, czy mogę swoim doświadczeniem zapracować jeszcze więcej dla Polski.
Dodała również, że przemijający czas był dla niej bodźcem, dla którego postanowiła całkowicie zmienić swoje życie. Odnalazła spełnienie w duchowości:
Straciłam dużo czasu szukając tej duchowości ale zapominając o tym, że jest tak bardzo blisko. (...)Bardzo wiele lat się bałam, ale wreszcie zażegnałam ten strach. (...) Trzeba otworzyć nowy etap i zobaczymy co się wydarzy. Za tym impulsem stoi wiek. (...) myślałam sobie, że jakby jutro był koniec świata to co chciałabym jeszcze zrobić? I okazało się, że strasznie dużo chce jeszcze zrobić. Zawsze w Polsce mieszkałam w Warszawie, ale jednocześnie kochałam Kraków, więc sobie pomyślałam: zobaczmy. Alanek też zawsze lubił Kraków od maleńkiego. Jak zobaczyłam światło w jego oczach już w noc sylwestrową, że jest tak super, że "mama nie wracajmy do Warszawy tu są inni ludzie, tu nie ma paparazzi, tu jest tak spokojnie" to był bardzo ważny dla mnie też argument. Chce podążać w życiu za szczęściem, nie chce się przywiązywać do miejsc, chce się przywiązywać do ludzi.
Trzymamy kciuki za dobre zmiany w życiu Edyty Górniak.
Źródło: Agencja TVN / x-news.pl
Źródło: Agencja TVN / x-news.pl