W jednej z ostatnich rozmów przyznali, że zdarzyły im się wpadki.
Nigdy nie zapomnę, jak zdarzyło mi się pomylić poważnego profesora antropologii z wróżbitą, bo kartki w scenariuszu mi się skleiły, a do tego profesor miał dość nietypową, etniczną stylizację. No i poprowadziłem rozmowę o tym, co nas czeka w kolejnym roku. Profesor, choć był trochę zaskoczony, grzecznie odpowiadał - mówi Marcin w rozmowie dla SHOW
Z kolei Dorota pomyliła dwóch prezydentów.
A ja pomyliłam Wałęsę z Kaczyńskim, przejęzyczenie. Teraz boję się już zbliżać do jakiegokolwiek prezydenta
Lubicie Dorotę i Marcina?