"Ale wyje". Cypr znów nielicho oberwał od widzów Eurowizji. "Awans do finału był CUDEM"
Antigoni Buxton, którą jedni nazywali "Shakirą z Cypru", a inni "polską podróbą Mandaryny", znów wywołała burzę po swoim finałowym występie na Eurowizji. Widzowie nie mają dla niej litości i w komentarzach miażdżą wokal artystki, choć pojawiają się też głosy, że tym razem naprawdę się poprawiła. Jedno jest pewne — jej występ podzielił publiczność jak mało który.