Aktorka ma swoje poglądy i nie boi się ich wyrażać. W przeszłości publicznie popierała Strajk Kobiet, a także kandydaturę Rafała Trzaskowskiego na prezydenta Warszawy. Najgłośniej zrobiło się o niej w listopadzie 2021 roku, gdy w najlepsze trwał kryzys migracyjny na granicy polsko-białoruskiej. Gwiazda kina udostępniła w social mediach nagranie, na którym widać strażników granicznych szarpiących się z kobietami, trzymającymi na rękach dzieci.
Basia nie przebierała w słowach. Określiła funkcjonariuszy mianem "morderców" i "maszyn bez serca". Jej słowa odbiły się szerokim echem wśród komentantorów, co ostatecznie kosztowało ją utratę pracy w TVP. Prokuratura postawiła później aktorce zarzut znieważenia strażników granicznych, lecz Sąd Rejonowy w Pruszkowie umorzył postępowanie.
Basia Kurdej-Szatan z komentarzem dot. kryzysu migracyjnego
Wypowiedź na temat SG wywołała lawinę hejtu, skierowanego wobec Basi. 37-latka nie zmieniła poglądów i dalej działa na rzecz tego, aby służby łagodniej obchodziły się z migrantami. Udostępniła wpis Mariusz Szczygła nt. mężczyzny z Jemenu, zmarłego w polskim lesie. Dziennikarz przywołał jedną z typowych reakcji na tragedię, jakie można znaleźć w infosferze:
Basia zapoznawszy się z materiałem, skomentowała bezduszne reakcje na śmierć Jemeńczyka:
A wy co myślicie na temat zamieszczania tak jaskrawych opinii?