Jak donosi RadarOnline, nawet ten fragment drogi prowadzącej do ostatecznego rozstania nie będzie łatwy. Obok trudnych przesłuchań, składania zeznań, wzywania świadków i powoływania biegłych, Brad i Angie będą musieli zmierzyć się jeszcze z prasą i... fanami. Jak dowiedział się portal, żadne z nich nie złożyło do sądu wniosku o utajenie rozprawy. Konsekwencje? Na sali podczas przesłuchań będzie mógł pojawić się każdy, kto będzie miał na to ochotę.
Sąd ustanowił, że rozprawy będą jawne i jest już za późno na protestowanie. Najbliższe posiedzenie odbędzie się już wkrótce, a na widowni na pewno nie zabraknie przedstawicieli mediów i fanów, gotowych wynieść wszystkie sekrety pary na światło dzienne. A będzie co wynosić, bo według zagranicznych mediów ani Jolie ani Pitt nie zamierzają odejść polubownie i oboje będą wnosić o rozwód z orzeczeniem o winie.
Stawka, o którą Angelina Jolie i Brad Pitt będą walczyć w sądzie jest naprawdę wysoka. Nie chodzi tu nawet o majątek, za który bez problemu można by sobie sprawić wyspę albo dwie, ale o szóstkę dzieci. Shiloh, Maddox, Vivienne, Knox, Zahara i Pax mogą trafić pod pełną opiekę tylko jednego z rodziców, podczas gdy drugi będzie musiał zadowolić się odwiedzinami.
Szykuje się reality-show z prawdziwego zdarzenia.