Andrzej Rybiński klepał biedę, zanim stał się sławny. "Trzeba było kombinować"
Andrzej Rybiński cieszy się ogromną sympatią słuchaczy, ale nie kryje się z tym, że na początku kariery wcale nie było u niego kolorowo. Wykonawca hitu "Nie liczę godzin i lat" mierzył się z kryzysem finansowym i nie miał mieszkania, a w najgorszym momencie był zmuszony do spania w windzie. – Zatrzymywałem się między piętrami i parę godzin można było przekimać – powiedział kiedyś w wywiadzie.
Źródło zdjęć: © KAPIF