Agata Wróbel opuściła Polskę i harowała w pocie czoła. "Grzebałam W ŚMIECIACH"

Agata Wróbel, dwukrotna medalistka olimpijska w podnoszeniu ciężarów, po zakończeniu kariery wyjechała do Anglii. Podejmowała zwykłe prace poza sportem: m.in. w chłodni przy produkcji sałatek, w sortowni odpadów i w ochronie. Opowiedziała o wszystkim.

Agata Wróbel pracowała na emigracjiAgata Wróbel pracowała na emigracji
Źródło zdjęć: © KAPiF

W autobiografii "Agata Wróbel. Ciężar życia" była sztangistka opisuje, że po sukcesach sportowych chciała odciąć się od presji i zainteresowania, jakie towarzyszyły jej w Polsce. Wyjazd do Anglii miał być dla niej przede wszystkim zmianą i odpoczynkiem psychicznym, a nie próbą budowania nowej kariery.


WIDEO
Joanna Jarmołowicz o wierze, terapii i Miśku Koterskim


Agata Wróbel pracowała za granicą

Wróbel podkreśla w książce, że nie planowała powrotu do sportu, choć dostawała sygnały z dawnego środowiska. Decyzję o wyjeździe podjęła szybko i bez rozgłosu. Do Anglii ruszyła kilka miesięcy po mistrzostwach świata na Dominikanie, a na miejscu liczyła na pracę przez agencję.

Zerwałam kontakty z całym środowiskiem ciężarów, żeby nikt mnie już nie cisnął. Nigdy nie lubiłam czuć czyjejś presji - napisała.

Na początku nie miała doświadczenia w "normalnej pracy" i znała język angielski w ograniczonym stopniu. Dlatego start w Anglii był dla niej wejściem w realia rynku pracy bez budowania pozycji na dawnym sportowym nazwisku. Szybko dostała zatrudnienie za najniższą stawkę, "w chłodni, przy produkcji sałatek". Jej zadaniem było m.in. naklejanie etykiet na gotowe mieszanki sałat. Praca w niskiej temperaturze okazała się dla niej szczególnie uciążliwa i dlatego z niej zrezygnowała.

Kolejnym etapem była sortownia odpadów w Peterborough. Wróbel tempo pracy jako bezwzględne. Nie była dla niej jednak powodem do wstydu ani symbolem życiowej porażki.

Jeśli komuś się wydaje, że stojąc przy taśmie, rozmyślałam nad swoim losem, że byłam załamana, bo po dwóch medalach olimpijskich grzebałam właśnie w śmieciach, to muszę szybko wyjaśnić: absolutnie nie. W ogóle się nad tym nie zastanawiałam - przekazała.

To dlatego Agata Wróbel opuściła Polskę

W Anglii najbardziej ceniła to, że mogła zniknąć w tłumie i wykonywać konkretne zadania bez oceniania jej przez media i przypadkowych ludzi:

W Polsce stale czułam na sobie czyjś wzrok i zainteresowanie obcych ludzi. Byłam oceniana w prasie, a później w internecie. Pragnęłam od tego uciec.

Wróbel wspomina też o pracy w ochronie. W książce opisuje, że firma zasponsorowała jej szkolenie z samoobrony, a po egzaminie otrzymała licencję SIA. Ostatecznie nie zdecydowała się na pracę "na bramce" w klubach, m.in. ze względu na barierę językową.

Zamiast tego trafiła do zadań, które w jej ocenie były spokojniejsze: ochrony pustostanów, czyli pilnowania nieruchomości do czasu sprzedaży.

Żyliśmy tak z dnia na dzień. Miałam tam wszystko, czego potrzebowałam: swój kąt, fajną ekipę, no i spokój - podsumowała.
Agata Wróbel w 2004 roku
Agata Wróbel w 2004 roku © KAPiF
Wybrane dla Ciebie
MOŻE JESZCZE JEDEN ARTYKUŁ? ZOBACZ CO POLECAMY