Informacja o tym, że Joanna Jabłczyńska nie pojawi się w kontynuacji "Nigdy w życiu!", przerodziła się w szeroką internetową dyskusję. Do sporu włączają się kolejne osoby związane z produkcją i popkulturą, a skala zainteresowania rośnie wraz z każdą kolejną wypowiedzią.
ZOBACZ TEŻ: TYLKO U NAS! Tak na aferę z "Nigdy w życiu!" zareagowała Stenka. Jabłczyńska: "Poniosło mnie" [WIDEO]
WIDEOKonflikt wokół nowej części "Nigdy w życiu" się zaostrza. Jabłczyńska kontra Grochola
Afera o "Nigdy w życiu!" rozpala polski internet
Wątek zaczął się od wypowiedzi Joanny Jabłczyńskiej podczas wywiadu na konferencji ramówkowej TVN. Aktorka przekazała, że nie zobaczymy jej w projekcie "A właśnie że tak! Nigdy w życiu! 20 lat później". W odpowiedzi producentka filmu Anna Wichłacz poinformowała, że Jabłczyńska wzięła udział w castingu i go nie wygrała. Rola dorosłej Tosi trafiła do Agnieszki Żulewskiej.
Jabłczyńska w kolejnych wypowiedziach przedstawiała inną interpretację zdarzeń. Jak relacjonowała, miała otrzymać mailowo scenariusz, a następnie zaproszenie na zdjęcia próbne. W jej wersji wydarzeń nie pojawiła się informacja, że to element castingu.
Wątek nabrał nowej dynamiki po nagraniu Doroty Szelągowskiej, córki Katarzyny Grocholi. W jej wypowiedzi pojawiły się m.in. odniesienia do korespondencji oraz ocena sytuacji z perspektywy osób związanych z produkcją.
Asiu, ja widziałam tę korespondencję. Widziałam, jak jesteś zaproszona na zdjęcia próbne [...] Przegrałaś z Agnieszką Żulewską. To żaden wstyd, bo jest świetna. I nie zasługuje na to, co ją teraz spotyka z twojej winy - przekazała.
Wartość reklamowa afery o "Nigdy w życiu!"
Instytut Monitorowania Mediów podliczył zasięg przekazu pod hasłem "Joanna Jabłczyńska nie zagra w kontynuacji "Nigdy w życiu" w dniach 26-30 sierpnia. Z raportu wynika, że temat wygenerował 270 publikacji w mediach klasycznych oraz 22,5 tys. publikacji w social mediach. Liczba interakcji w mediach społecznościowych wyniosła 357,8 tys.
Według IMM statystyczny odbiorca w tym okresie miał kontakt z informacją jeden-dwa razy. Instytut oszacował też potencjalną wartość reklamową (AVE) na 4,4 mln zł.
ZOBACZ TEŻ: Koniec przyjaźni Koroniewskiej i Szelągowskiej. Tak córka Grocholi mówiła o przyjaciółce: "Można ZWARIOWAĆ"