Tak Zosia Ślotała przygotowuje się do sezonu bikini. Najpierw "Terapia kontrastami" a teraz...
Wprawdzie dopiero styczeń, ale ani się nie obejrzymy a już za moment nadejdzie "sezon bikini". Dla jednych wymarzony czas, dla innych prawdziwa katastrofa i coś, co już dzisiaj spędza im sen z powiek. W końcu nie każdy jest Ewą Chodakowską czy Anią Lewandowską, które przez wszystkie 12 miesięcy roku mogą poszczycić się idealną figurą. Większość z nas ma niestety tu i ówdzie coś, co nadaje się do poprawki. Zwłaszcza po bezlitosnym świąteczno-karnawałowym okresie.