Kasia w swoim najnowszym poście na blogu przyznała, że zapomniała o swoich urodzinach, które obchodziła 16 października. W natłoku obowiązków, jakie w ostatnim czasie na nią spadły, mogła nie mieć na nie czasu. O to, aby dobrze wspominała swoje święto zadbały osoby z bliskiego otoczenia blogerki. Zaplanowano dla niej... wyjazd do Paryża!
"Masz piętnaście minut żeby się spakować”. Te słowa wyrwały mnie z głębokiego snu we wczesny piątkowy poranek. Przez całe zamieszanie związane z książką zupełnie zapomniałam, że zbliżały się moje urodziny (nigdy nie lubiłam ich zresztą specjalnie hucznie obchodzić), gdy usłyszałam więc, że za dwie godziny mamy samolot do Paryża byłam naprawdę zaskoczona. Do małej walizki wrzuciłam kosmetyki, szary sweter na drugi dzień, bieliznę i inne niezbędne rzeczy. Na siebie włożyłam mój ulubiony jasny golf, sztyblety z nieprzemakalnego materiału – w Paryżu miało padać, a ja nie chciałam brać ze sobą kaloszy (na drugą parę butów nie miałam już miejsca) i grafitowy płaszcz. No i oczywiście aparat.
Już od dzisiaj możemy podziwiać efekty urodzinowej sesji zdjęciowej na jej blogu. Pojawiło się tam mnóstwo odsłon tego deszczowego miejsca :)
Przy okazji przyłączamy się do wspaniałych urodzinowych życzeń.
Zobaczcie zdjęcia w naszej galerii.