Jodie Foster postanowiła sprzeciwić się polityce Trumpa. Gwiazda zamiast bawić się na imprezie pre-oscarowej wzięła udział w proteście, który odbył się w Beverly Hills przed siedzibą United Talent Agency.
Nie jestem kimś, kto czuje się swobodnie, używając publicznego wizerunku do aktywizmu - powiedziała aktorka podczas protestu.
Poza Jodie protestował także irański reżyser Asghar Farhadi. Twórca zbojkotował galę rozdania Oscarów.