Angelina Jolie od lat niezmiennie zachwyca fanów na całym świecie nie tylko swoimi kolejnymi projektami filmowymi, pracą reżyserską czy zaangażowaniem w działalność charytatywną. Gwiazda od samego początku medialnej kariery zachwyca także nienagannym, młodzieńczym wyglądem. Mimo upływu czasu i natłoku obowiązków hollywoodzka gwiazda może pochwalić się wręcz perfekcyjną sylwetką. Jak sama przyznaje, sekretem jej rewelacyjnej formy nie są wcale mordercze treningi na siłowni, lecz bardzo specyficzny i rygorystyczny sposób odżywiania. Aktorka jest bowiem wierną zwolenniczką tzw. diety starożytnej.
WIDEONatalia Siwiec o diecie po 40-stce. Czego nie je. Czy zgadza się ze słowami Dody?
Dieta starożytna Angeliny Jolie
Jolie przekonuje, że jej forma nie jest efektem typowych głodówek, lecz dobrze dobranego i dość rygorystycznego jadłospisu, opartego na produktach o dużej "gęstości" odżywczej. Od lat filarem tej diety są tzw. starożytne zboża. W menu aktorki regularnie pojawiają się m.in. komosa ryżowa (quinoa), proso, nasiona chia, orkisz oraz gryka. Jak wielokrotnie wskazywała, to właśnie ziarna i nasiona mają pomagać jej utrzymywać uczucie sytości na dłużej, dostarczać energii do pracy oraz wspierać promienny wygląd skóry.
Poza ziarnami aktorka chętnie sięga po świeże warzywa i owoce. Z jej diety niemal całkowicie zniknęły produkty wysoko przetworzone, fast foody oraz rafinowany cukier. Ważnym elementem rutyny Jolie ma być także nawodnienie o poranku – po przebudzeniu wypija szklankę ciepłej wody z cytryną, co – jak podkreśla – ma pobudzać metabolizm.
Angelina Jolie jadła owady i pająki
U Jolie na prostych, nieprzetworzonych produktach jednak się nie kończy. W materiale BBC News pokazano jej wizytę w Kambodży, z której pochodzi jej adoptowany syn Maddox. Na nagraniu widać, jak wyjaśnia dzieciom... w jaki sposób przygotowuje się pająki przed smażeniem. To właśnie w Kambodży po raz pierwszy spróbowała owadów – zaczęła od smażonych świerszczy, które popijała piwem. Z czasem w jej doświadczeniach kulinarnych pojawiły się też skorpiony oraz pająki. Aktorka wspominała przy tym, że jej dzieci potrafią traktować takie jedzenie jak zwykłą przekąskę.