Paulla po raz pierwszy, tak wprost, odniosła się do swoich operacji plastycznych
Paulla po raz pierwszy, tak wprost, odniosła się do swoich operacji plastycznych
Paulla Ignasiakpojawiła się w polskim show-biznesie nagle. Tak samo szybko zrobiło się o niej głośno. Wszystko za sprawą jej barwy głosu, która była łudząco podobna do barwy, którą posiada Edyta Górniak. Wiele osób początkowo myliło debiutancką piosenkę Paulli z kolejnym singlem Edyty.
07-03-2009
Hit Generator
fot. Krzysztof Swiezak/ONS
Natalia Brzostowska
Udostępnij
Po czasie, kariera Paulli przycichła, a ludzie zaczęli bardziej skupiać się na jej wyglądzie niż na działalności. Zarzucali jej operacje plastyczne, których konsekwentnie się wypierała. Aż do teraz. Artystka postanowiła przyznać się do ingerencji chirurga w swoje ciało:
Nie jest tajemnicą, że prawie wszystkie kobiety korzystają z takich zabiegów medycyny estetycznej, ja również i wcale się z tym nie ukrywam. I jest mi z tym fajnie, że mogę sobie poprawić to i tamto jak mi się coś nie podoba, że mogę korzystać z takich dobrodziejstw i to jest moja sprawa - wyznała w programie Aleja Sław.
Cały czas w Polsce ludzie mają problem, hejtuje się, pisze o ludziach, którzy sobie coś zmieniają, korzystają z zabiegów medycyny estetycznej. Są też tacy, którzy się nie przyznają, np. wypowiedź Mai Sablewskiej, która w którymś z wywiadów powiedziała, że dieta zmieniła jej rysy twarzy. Dla mnie jest to po prostu niepojęte, żeby w XXI wieku dziewczyna, która jest rozumna, wykształcona, wciskała ludziom takie kity, po prostu żałość dla mnie, naprawdę - wyznała w programie Aleja Sław,
Paulla w trakcie wypowiedzi, atakuje również wszystkich tych, którzy chcieliby ją a to wyznanie skrytykować:
Jak się komuś nie podoba, to niech nie patrzy. Moja twarz, moja sprawa, moje pieniądze. Jestem za tym, żeby mówić o tym otwarcie, nie bądźmy hipokrytami, to nie jest nic złego.
Argumentuje swoją wypowiedź tym, że na Zachodzie operacje plastyczne są powodem do dumy, a chwalenie się swoimi zmianami zewnętrznymi jest ok. Polskie społeczeństwo podsumowuje bardzo dosadnie:
Wszyscy się zmieniamy, każdy chce wyglądać dobrze, fajnie a w nas jest ciągle coś takiego, że żyjemy na zasadzie "zazdrosne Polaki-cebulaki".