Paulina Holtz: Niepokoi mnie potrzeba, żeby utożsamiać szczęśliwą matkę z kobietą zadbaną
Paulina Holtz: Niepokoi mnie potrzeba, żeby utożsamiać szczęśliwą matkę z kobietą zadbaną
Michał Gołębiowski
Udostępnij
Aktorka burzy stereotyp Matki Polki.
Niepokoi mnie taka potrzeba, żeby utożsamiać szczęśliwą kobietę, szczęśliwą matkę z kobietą zadbaną, bo umówmy się, nie każdy ma taką potrzebę. Spełniają się w czym innym, a to, że mają odrost, nie sprawia, że są mniej szczęśliwe - powiedziała. - Jeżeli kobieta jest piękna, zgrabna, wyćwiczona, a dziećmi się nie zajmuje i ma 4 nianie i wydaje się, że powinna naprawdę być szczęśliwa, bo o tym marzy każda matka, ona wcale nie jest szczęśliwa. Ma pustkę, bo nie jest w miejscu, w którym chciałaby być.
Ilość dzieci, to jest nasza robota. Możemy mieć jedno dziecko, ale być tak zmęczone, tak niezorganizowane i tak same sobie utrudniać to życie z tym jednym dzieckiem, że kobieta, która ma pięcioro ogarnia się z nimi 10 razy lepiej - stwierdziła.
Aktorka łączy wychowywanie dzieci z pracą, a także dbaniem o coraz lepszą kondycję fizyczną. Paulina Holtz uległa modzie na życie w stylu fit i zaraża tym nie tylko swoje dzieci, ale także znajomych. Zapewnia jednak, że nie jest to wyczyn, a po prostu dobrze planuje swój dzień. W wychowywaniu córek pomaga jej partner, Michał Nowakowski.