Jest mi bardzo przykro. Byłam w tamtej sytuacji zupełnie sama, w promieniu 200 metrów. Jest to bardzo przykre, jest to taki dla mnie drażliwy temat, bo są granice, których się nie powinno przekraczać z takiego moralnego punktu widzenia. Mój syn tylko mi zadał pytanie "mamusiu, czy tak można", a ja nie wiedziałam, co mu odpowiedzieć. Powinnam pewnie pójść do sądu, ale nagrywam kolejną płytę, piękny materiał. Siedzę w programie The Voice of Poland. Nie mam siły.
Czy po tylu latach w show-biznesie Patrycja ma większy dystans do publikacji na swój temat?
Mam większy dystans niż kiedyś. Natomiast publikacja publikacji nierówna. Czasami te granice są przekroczone w sposób bezpardonowy. I jest mi najnormalniej w świecie przykro, jako kobiecie, jako mamie. Jest to cień mojego zawodu.
Zgadzacie się z nią?