Skandaliczne słowa Berkowicza. Olejnik broni Dobrosz-Oracz: "CIEMNOTA intelektualna"

Konrad Berkowicz obraził dziennikarkę TVP Justynę Dobrosz-Oracz, gdy ta próbowała zadać mu pytanie przed Sejmem. Reporterka zapowiedziała pozew, a Telewizja Polska udzieliła jej wsparcia. Sprawą ma zająć się także sejmowa komisja etyki poselskiej. Monika Olejnik zabrała głos w sprawie.

Monika Olejnik skrytykowała Konrada BerkowiczaMonika Olejnik skrytykowała Konrada Berkowicza
Źródło zdjęć: © East News, KAPiF
Paweł Ćwikliński

Do zdarzenia doszło przed budynkiem Sejmu. Justyna Dobrosz-Oracz zapytała Konrada Berkowicza, czy odbył służbę wojskową. Poseł Konfederacji początkowo tłumaczył, że nie ma czasu na rozmowę, ponieważ rozpoczynały się głosowania. Następnie skierował pod adresem dziennikarki obraźliwe słowa: "Teraz nie mam czasu odpowiadać, bo głosowania się zaczynają. Poza tym rozmawiam z dziennikarzami, a nie z kurtyzanami".


WIDEO
Pizza "Muala" i kryzys wizerunkowy Książula. Czy to początek końca gastronomicznej gwiazdy?

Justyna Dobrosz-Oracz obrażona przez Konrada Berkowicza

Dobrosz-Oracz od razu zareagowała na wypowiedź polityka. "Pan mnie obraża i pan zostanie pozwany" - odpowiedziała mu dziennikarka. W kolejnych materiałach informowała, że rozważa skierowanie sprawy do sądu w związku z naruszeniem dóbr osobistych.

Telewizja Polska opublikowała oświadczenie dotyczące zachowania posła. Stacja potępiła słowa Berkowicza i zadeklarowała pełne wsparcie dla dziennikarki, w tym pomoc prawną:

Telewizja Polska stanowczo potępia skandaliczne słowa posła Konrada Berkowicza wobec Justyny Dobrosz-Oracz. Trudno o bardziej wymowny przykład sytuacji, w której brak argumentów próbuje się przykryć chamstwem, a bezsilność seksistowską obelgą.

Dziennikarka podziękowała za otrzymane wsparcie. "Dziś ja, jutro ktoś inny. Różnijmy się, ale szanujmy" - napisała.

Poseł Konfederacji nie przeprosił dziennikarki wprost. W jednym z wpisów oznajmił:

Przekroczyłem nieprzekraczalną granicę. Przepraszam wszystkie kurtyzany.

Monika Olejnik uderzyła w Konrada Berkowicza

Głos w sprawie postanowiła zabrać Monika Olejnik. Na swoim profilu instagramowym wprost napisała, co sądzi o słowa Berkowicza. Określiła je jako "ciemnotę intelektualną".

Poseł Berkowicz zachowuje się ordynarnie obrażając innych. Jego słowa są czarną plamą na Polskim Sejmie i stanowią ciemnotę intelektualną zasłaniającą światło nadziei, entuzjazmu i pasji ponad podziałami. Nie możemy przyzwyczajać się do przemocy słownej w przestrzeni publicznej, dlatego podałam do Sądu Posła Berkowicza za kłamstwa na mój temat i rozpowszechnianie nieprawdziwych informacji - napisała.

Olejnik sama ma doświadczenia z Berkowiczem. Nadal nie udało jednak się jej wyegzekwować sprawiedliwości:

W grudniu 2025 roku złożyłam pozew o ochronę dóbr osobistych. Niestety Pan Poseł do tej pory nie odbierał korespondencji z Sądu, pomimo kilkukrotnych prób jej doręczenia, w tym na adres Biura Poselskiego. Jednak nie poddaję się, podjęłam dalsze kroki prawne i mam nadzieję, że wkrótce pozew zostanie doręczony. Sąd udzielił już zabezpieczenia moich roszczeń poprzez tymczasowe zakazanie Panu Posłowi rozpowszechniania nieprawdziwych informacji na mój temat.

W finalnej części swojego posta wyraziła swoją solidarność z Dobrosz-Oracz. Połączyła również sytuację z wpływem Rosji na opinię publiczną.

Dzisiaj solidaryzuje się z moją koleżanką, Justyną Dobrosz-Oracz. Haniebne zachowanie Konrada Berkowicza wobec dziennikarki jest skandaliczne. To wstyd dla Konfederacji i dla Parlamentu. Wstyd dla kobiet, które reprezentują Konfederację. Szczególnie w obliczu wojny i rosnącego problemu agresji w szkołach uzasadnione jest pytanie: kto najbardziej korzysta na tego rodzaju zachowaniach i słownej przemocy, pogłębiających podziały w polskim społeczeństwie, jeżeli nie Putin? - podsumowała.
Justyna Dobrosz-Oracz na ściance
Justyna Dobrosz-Oracz na ściance © KAPiF
Wybrane dla Ciebie
NIE WYCHODŹ JESZCZE! MAMY COŚ SPECJALNIE DLA CIEBIE