Justyna Dobrosz-Oracz poznała męża, gdy była nastolatką. Rzucił dla niej wszystko

O Justynie Dobrosz-Oracz znów jest głośno. Tym razem za sprawą starcia z Przemysławem Berkowiczem z Konfederacji, które odbiło się szerokim echem w mediach społecznościowych. Mało kto pamięta jednak, że za ostrą i bezkompromisową dziennikarką stoi także wyjątkowa historia miłosna. Z mężem, Pawłem Oraczem, jest związana od ponad 20 lat, a ich związek przetrwał niejedną próbę.

Justyna Dobrosz-Oracz i Paweł OraczJustyna Dobrosz-Oracz i Paweł Oracz
Źródło zdjęć: © KAPiF
Aneta Kowal

W mediach Justyna Dobrosz-Oracz dała się poznać jako bezkompromisowa dziennikarka polityczna. O wiele rzadziej mówi jednak o swoim życiu prywatnym. Gwiazda od 2007 r. jest żoną Pawła Oracza, specjalisty z branży IT. Ich historia zaczęła się jednak znacznie wcześniej, gdy oboje mieli zaledwie 18 lat. Dziś są razem od ponad dwóch dekad, a w ubiegłym roku zostali nawet wyróżnieni Srebrnym Jabłkiem magazynu "Pani", przyznawanym parom uznawanym za wzór udanego związku.


WIDEO
TYLKO U NAS! Huczy od plotek o Jeleniewskiej i Fornalu. Nabrała wody w usta na pytanie o KWIATY [WIDEO]

Tak Justyna Dobrosz-Oracz poznała ukochanego

Historia związku Justyny Dobrosz-Oracz i Pawła Oracza zaczęła się podczas imprezy sylwestrowej. Przyszły mąż dziennikarki był wówczas przyjacielem chłopaka jej siostry. Po latach reporterka wspominała, że już na początku zwrócił na nią uwagę.

Przystojny, o ciekawej urodzie, był przyjacielem chłopaka mojej siostry. Potem dowiedziałam się, że pytał o mnie Maćka, ale on go odstraszył: "Daj spokój, nie masz szans, ona tylko nauka i nauka" – opowiadała w rozmowie z magazynem "Pani".

Gdy po maturze dostała się na studia do Warszawy, ich relacja stanęła przed ważną próbą. Jak wyznała, przełomowym momentem okazał się list, który otrzymała od ukochanego.

Kiedy pisałam test, Paweł wysłał do mnie list. Pierwszy i jedyny! Ale wbił mnie w fotel. Już wtedy wiedziałam, że będziemy razem – wspominała.

Wkrótce Paweł Oracz podjął ważną życiową decyzję i przeprowadził się z Wrocławia do Warszawy.

Po roku stwierdziłam, że albo on przyjedzie do Warszawy, albo nasz związek się nie uda. Rzucił Wrocław, kumpli, całe swoje życie i przyjechał do mnie – wyznała dziennikarka.

Justyna Dobrosz-Oracz o trudniejszych chwilach w związku

Para pobrała się w lipcu 2007 r. Małżonkowie od lat konsekwentnie chronią swoją prywatność i rzadko opowiadają publicznie o życiu rodzinnym. Dziennikarka nie ukrywa jednak, że ich związek nie zawsze był idealny.

Paweł jest nerwusem, ja też, ale mniejszym. Gdy się kłócimy, to z reguły o bzdury. Każde z nas ma swoje słabości. Mieliśmy i kryzysy. Dobrze wiemy, że nie ma związków idealnych, bo nie ma ludzi idealnych, ale gdy jest miłość, ona zawsze zwycięży – mówiła.

Po odebraniu wcześniej wspomnianej nagrody dla Pary Roku, o miłości mówiła następująco:

To wzruszająca chwila. Największym wyróżnieniem dla każdego, myślę, jest sympatia ludzi. I to takich, którzy nie są z nami na co dzień. Nie widzą, jak my naprawdę żyjemy, jacy jesteśmy (...) Gdy jest miłość, ona zawsze wygrywa. Dla mnie miłość to odnalezienie wolności w drugim człowieku. Gdy się ją znajdzie, to trzeba się tego trzymać kurczowo. Żeby utrzymać relację, która trwa przez lata, trzeba mieć charakter. Trzeba się bardzo kochać, ale też należy siebie poznać bardzo dobrze.
Justyna Dobrosz-Oracz z mężem
Justyna Dobrosz-Oracz z mężem © KAPiF
Wybrane dla Ciebie
ZANIM WYJDZIESZ... NIE PRZEGAP TEGO, CO CZYTAJĄ INNI!