Okazuje się, że aktorka dostała od Gwiazdora (vel. świętego Mikołaja)... zgniłego ziemniaka.
To była zgniła pyra, czyli zgniły ziemniak. Kiedy byłam jeszcze mała przyszedł Gwiazdor, bo w Poznaniu nie mamy świętego Mikołaja. Przyszedł Gwiazdor i dostałam zgniłego ziemniaka. Także to jest taka mała trauma z dzieciństwa
Nie do końca rozumiemy skąd pomysł na taki prezent, nawet jeśli byłyby "cały i zdrowy"...