Natasza Urbańska na planie "365 dni". Michele Morrone trochę się zapędził. Jego ręce zawędrowały za daleko
Pierwsza część filmu na podstawie powieści erotycznej Blanki Lipińskiej odniosła światowy sukces, którego nie spodziewała się chyba sama autorka. Po emisji produkcji o losach Massimo i Laury fani z zapartym tchem wyczekiwali na kolejną. Do mediów co jakiś czas trafiały jakieś przecieki, ale nie było wiadomo, czy zdjęcia już się rozpoczęły. Dzisiaj oficjalnie poinformowano, że powstaną dwie kolejne, a tym razem za produkcję będzie odpowiadał serwis Netflix. Wszystko potwierdziła sama Blanka.