Okazuje się, że Figurski nie był ponoć świadomy, co znajdzie się na tytułowej stronie. Na swoim Facebooku opublikował przeprosiny.
W kwestii dzisiejszej okładki Wprost: Wygląda na to, że pan redaktor naczelny ma jakieś niezałatwione sprawy, które ku mojemu zdumieniu postanowił sobie za moim pośrednictwem załatwić. Bardzo to infantylne, podobnie zresztą jak pozostały całokształt twórczości. Kuba: Sorry. Sam wiesz najlepiej jaki mamy klimat - napisał.
Wierzycie?
Z drugiej strony, to nie pierwszy bohater okładki Wprost, który ma pretensje do redakcji o to, że publikacja nie wygląda tak jak sobie to wyobrażał. Ostatnio podobne zarzuty pod adresem Wprost formułował Cezary Pazura.