Marta Kaczyńska pisuje felietony. Mało tego, bardzo poczytne felietony. Każdy jej tekst jest szeroko komentowany w social mediach, a fani często wyłapują w nich zabawne fragmenty, które zamieniają się w popularne "memy". Kaczyńska, która w zeszłym roku po raz trzeci wyszła za mąż i urodziła trzecie dziecko - pierwszego syna - jako spełniająca się matka i prawniczka nie ma może na pisanie tyle czasu, ile chciałaby mieć, ale zawsze dba, by były one ciekawe dla Internautów. Tym razem postanowiła wziąć na tapetę niuanse językowe, których w polskim przecież wcale nie brakuje. Wybrała sobie jednak bardzo niecodzienne słowo do analizowania. Jakie?
Mianowicie, pisała o... cycu.
W felietonie Kaczyńska postanowiła rozgryźć oryginalne znaczenie słowa cyc, które obecnie używane jest jako wulgarne lub niesmaczne określenie kobiecych piersi. Co odkryła?
Wiedzieliście o tyn? ;)