Magda chce, by córka podpisała intercyzę. Wierzy, że jej małżeństwo będzie szczęśliwe i udane, ale bierze również pod uwagę fakt, że w przyszłość może nie być tak różowa, jak chciałaby tego Lara:
Okazuje się, że przedsiębiorcza i świetnie zorganizowana mama pomyślała o czymś, na co nie wpadłaby jej córka. W amoku gorączki przedślubnej nie przyszło jej do głowy, by sporządzać dokumenty zabezpieczające majątek w wypadku rozwodu - co jest całkiem zrozumiałe - ale Magdzie udało się wyłożyć jej sprawę w logiczny i spójny sposób:
Myślicie, że spisanie takiej umowy jest potrzebne? Zdecydowalibyście się na podpisanie intercyzy?