Daniel Martyniuk uderza w linie lotnicze i pasażerów. "Widzimy się na sali sądowej!"
Daniel Martyniuk przerwał milczenie ws. skandalu, do którego doszło na pokładzie samolotu. Mężczyzna przedstawił swoją wersję wydarzeń. – Siedziałem na miejscu, poprosiłem o dwa piwa i Coca Colę. Niestety, z niewiadomych przyczyn zostało mi to odmówione – napisał. Jednocześnie zadeklarował, że będzie się procesował z linią lotniczą i pasażerami.