Oboje małżonków oskarżano o niewierność oraz utrzymywanie kochanków na boku. I choć wielu wierzyło, że królowa Elżbieta II miała problemy z zachowaniem księżnej Diany, okazuje się, że monarchini i jej mąż, książę Filip, w rzeczywistości obwiniają o rozwód własnego syna, chociaż nigdy tego nie powiedzą publicznie, bowiem wiedzą, że naruszyłoby to spokój, który po latach od śmierci Diany udało się odbudować.
W najnowszym dokumencie, Princes of the Palace, biografista Robert Lacey powiedział:
Wskazał również, że relacja królowej z księżną była wyjątkowa. To właśnie jej Diana żaliła się na trudne relacje z najbliższymi. W zasadzie nie miała na kogo liczyć poza swoją teściową, która nie wiedziała jak jej pomóc:
Myślicie, że gdyby zareagowała inaczej na skargi Diany, skandalu i rozwodu dałoby się uniknąć?