Krzysztof Rutkowski urągał rodakom na oczach dzieci. "Moja sprawa, ile wydaję na zegarek"

Krzysztof Rutkowski w rozmowie z dziećmi nie krył irytacji tym, jak Polacy mają reagować na cudzy styl życia i sukces. Detektyw przekonywał, że to wyłącznie prywatna sprawa, czy ktoś nosi tani zegarek, czy model wart fortunę, a następnie zestawił polskie realia z tym, co widuje m.in. w Tajlandii i Wietnamie.

Krzysztof Rutkowski wykpił polskie podejścieKrzysztof Rutkowski wykpił polskie podejście
Źródło zdjęć: © East News

Krzysztof Rutkowski pojawił się swojego czasu w cyklu "Małe rozmowy na duże sprawy", w którym rozmówcami są dzieci. Tym razem pytania zadawali kilkuletni Janek i Antek. W trakcie spotkania poruszono m.in. wątek jego wizerunku, zamiłowania do ekstrawaganckich elementów garderoby oraz fali komentarzy, z jaką mierzy się w internecie.


WIDEO
Bart Pniewski o swojej stylizacji za 200 tys. zł i grillzie na zębach. Co powiedział?

Krzysztof Rutkowski obśmiał Polaków w rozmowie z dziećmi

Rutkowski stwierdził, że w Polsce zbyt często ocenia się innych przez pryzmat tego, co mają na sobie i ile wydają. Podkreślał, że nie widzi powodu, by ktokolwiek rozliczał go z wyborów dotyczących ubioru czy dodatków. Jak ujął to w rozmowie:

To jest moja sprawa, czy ja wydaje na zegarek 100 złotych, czy 150 tysięcy. To jest moja sprawa.

Przy okazji zachęcał słuchających, by ubierali się tak, jak sami uważają za właściwe.

Rada dla tych wszystkich, którzy nas słuchają. Ubierajcie się tak, jak uważacie za stosowne - dodał.

Krzysztof Rutkowski porównał Polskę do krajów azjatyckich

W dalszej części rozmowy detektyw mówił, że postrzega siebie jako człowieka spełnionego i zadowolonego z życia, a taka postawa – według niego – bywa w kraju źle odbierana. Twierdził, że gdy ktoś okazuje radość, łatwo staje się celem krytyki, bo część osób wolałaby widzieć innych smutnych i przygnębionych.

Jak jesteś szczęśliwy, to znaczy, że trzeba ciebie opluć. Bo ty masz być smutny, nieszczęśliwy! I nie możesz być uśmiechnięty - stwierdził.

Rutkowski przekonywał też, że poza Polską częściej spotyka się życzliwość, nawet tam, gdzie ludzie żyją skromniej:

Zwróćcie uwagę na Tajlandię, Bangkok, Phuket, zauważcie miejsca, gdzie ja latam roboczo. Spójrzcie na Wietnam, Hanoi, gdzie ludzie są dużo biedniejsi niż w Polsce, ale tam i tak są życzliwi. Tam jest uśmiech i ukłon. A tu każdy biegnie smutny, a jak wiedziesz mu na jego miejsce, to jest w stanie wyjść i cię zwyzywać. Uśmiechnij się.
Wybrane dla Ciebie
ZACZEKAJ! ZOBACZ, CO TERAZ JEST NA TOPIE