Krzysztof Rutkowski o obronie Michała Kołodziejczaka. Nie jest mu wstyd? "Rozjechałbym go"

Wokół Michała Kołodziejczaka wybuchł poważny skandal obyczajowy i polityczny, po którym w roli jego doradcy i obrońcy niespodziewanie pojawił się Krzysztof Rutkowski. Podczas wizyty w studiu "Faktu" detektyw-celebryta usłyszał niewygodne pytanie o to, czy nie jest mu wstyd wspierać polityka oskarżanego o krzywdzenie kobiet. Co odpowiedział?

Krzysztof Rutkowski, Michał KołodziejczakKrzysztof Rutkowski, Michał Kołodziejczak
Źródło zdjęć: © East News, KAPIF | Tomasz Jastrzebowski
Aneta Kowal

Afera wokół Michała Kołodziejczaka nie zwalnia tempa. Po publikacji materiału Moniki Krześniak w Kanale Zero, w którym dwie byłe współpracowniczki polityka opowiedziały o rzekomej przemocy, poniżaniu i nakłanianiu do zażywania substancji odurzających, poseł został zawieszony w prawach członka klubu KO. Równolegle warszawska prokuratura wszczęła czynności sprawdzające, a sam Kołodziejczak przekonuje, że padł ofiarą pomówień. Polityk skorzystał z wsparcia Krzysztofa Rutkowskiego, który w rozmowie z "Faktem" odpowiedział na zarzuty widzów wytykających mu opowiedzenie się po niewłaściwej stronie.


WIDEO
Krzysztof Rutkowski tłumaczy się ze ZDRADY. "Mężczyzna nie musi przepraszać"

Krzysztof Rutkowski o obronie kobiet

Internautka o imieniu Jagna zapytała wprost, czy Rutkowski nie odczuwa wstydu, firmując swoim nazwiskiem obronę mężczyzny oskarżanego o krzywdzenie kobiet, skoro sam wielokrotnie budował medialny rozgłos na pomaganiu ofiarom.

Krzysztof Rutkowski zapewnił, że nie zmienił swojego podejścia i odparł krótko:

Oczywiście bronię, broniłem i bronić będę – stwierdził.

Krzysztof Rutkowski tłumaczy, dlaczego wspiera Michała Kołodziejczaka

Zaraz potem Krzysztof Rutkowski zaczął przekonywać, że jego lojalność wobec klienta miałaby swoje granice, gdyby sprawa wyglądała inaczej:

Gdyby którakolwiek z tych kobiet skrzywdzonych przyszła do mnie i powiedziała, że jest problem i byłyby na to dowody, rozjechałbym Kołodziejczaka. Po prostu – powiedział.

Przekonywał również, że cała afera nie jest jeszcze wyjaśniona, a o jego zaangażowaniu zadecydowało zachowanie samego polityka, który zgłosił się do niego po pomoc:

Gdybyś go poznał i widział, zobaczył, w jakim on był stanie, wierz mi, też byś mu powiedział: idź na policję – przekonywał w studiu.

Celebryta wyznał też "Faktowi", co przekonało go do wejścia w tę sprawę:

Przekonało mnie to, że kobiety, które się wypowiadają, pozostają anonimowe, poszły do portalu, a nie na policję. W portalu można wszystko powiedzieć, funkcjonariuszom już nie, bo za składanie fałszywych zeznań grozi kara.
Michał Kołodziejczak jest w centrum poważnej afery
Michał Kołodziejczak jest w centrum poważnej afery © East News | Wojciech Olkusnik
Krzysztof Rutkowski jasno określił swoje stanowisko wobec sprawy Michała Kołodziejczaka
Krzysztof Rutkowski jasno określił swoje stanowisko wobec sprawy Michała Kołodziejczaka © KAPIF | KAPIF.pl
Wybrane dla Ciebie
ZANIM WYJDZIESZ... NIE PRZEGAP TEGO, CO CZYTAJĄ INNI!