Wczoraj wyszło na jaw, co aktorka robi z rzeczami, które jej się znudzą, albo zwyczajnie nie mieszczą się już w szafie. Gwiazda Barw Szczęścia została przyłapana przez fotoreporterów w jednym z warszawskich lumpeksów. Komentarz był tylko jeden - Katarzyna Zielińska sprzedaje ubrania w sklepach z używaną odzieżą.
Okazuje się jednak, ze prawda jest nieco inna niż mogłoby się wydawać. Po wczorajszych doniesieniach Zielińska opublikowała na swoim Instagramie zdjęcie, które powinno rozwiać wszelkie wątpliwości i zakończyć plotki.
Aktorka pochwaliła się selfie zrobionym w lumpeksie! Nas zaskoczyły jednak najbardziej hashtagi:
Wygląda na to, że gwiazda nie sprzedaje w lumpeksie swoich ubrań, tylko szuka kreacji potrzebnych do nowego spektaklu.
Po takich polowaniach Zielińska stanie się prawdziwą królową second-handów! :) Gratulujemy dystansu.