Kasię Tusk reprezentował Roman Giertych, który był także pełnomocnikiem rodziny Anny Przybylskiej w procesie przeciwko jednemu z tabloidów, który umieścił informację o śmierci aktorki podczas kiedy ona jeszcze żyła.
Kasia Tusk żądała od wydawnictwa zadośćuczynienia w postaci 50 tys. zł i zwrotu kosztów procesu oraz publikacji przeprosin na łamach czasopisma, które opublikowało artykuł opatrzony feralnym tytułem.
Sąd uznał, że dobre imię Kasi Tusk nie ucierpiało i oddalił pozew wniesiony przez córkę Donalda Tuska i jej pełnomocnika.
Czy Kasia Tusk będzie walczyć dalej?