Przy okazji ostatniej rozmowy z Cichopek, zapytaliśmy ją o zarobki w teatrze. Przypomnijmy, że ostatnio Paulina Holtz przyznała, że występy na żywo traktuje jako drogie hobby, za które miesięcznie dostaje 1600 złotych, to jednak za mało by przeżyć w Warszawie. Co na ten temat sądzi Kasia?
To zależy w jakim teatrze się występuje i jak często bierze się udział w przedstawieniach. Ja nie pracuję na etat w żadnym teatrze, w związku z tym moje wynagrodzenie jest od danego spektaklu wyjazdowego w którym biorę udział. Generalnie nie narzekam, aczkolwiek teatr nie jest bardzo dochodowym zajęciem, ale jest niesamowicie zajęciem takim, które ja kocham, a jak się coś kocha to nieważne ile się zarabia. Nie mogę powiedzieć, że zarabiam źle. Zarabiam tak okay.
Kasia bez dłuższego zastanowienia zdradziła naszej reporterce na co najczęściej wydaje zarobione pieniądze. Aktorka swoim budżetem zarządza bardzo rozsądnie:
Jeśli ma się dzieci, to bardziej się myśli o tym, aby zapewnić im np. kolejny semestr w szkole, albo dodatkowy kurs angielskiego, a dopiero potem są sukienki od projektantów.
Cała rozmowa poniżej.