Jeszcze niedawno cała Polska z zapartym tchem śledziła jej heroiczny wyczyn w falach Bałtyku. Karolina Szczepaniak spędziła w wodzie aż 58 godzin nieprzerwanego płynięcia, zanim ze względów zdrowotnych musiała przerwać próbę. Uznana sportsmenka, która zadebiutowała na igrzyskach w Pekinie jako najmłodsza reprezentantka naszego kraju w historii, zyskała podziw milionów. Tym razem jednak uwaga mediów skupiła się na zupełnie innym wymiarze jej życia. Pływaczka postanowiła otworzyć się na temat prywatności, podejmując wątek walki z anoreksją oraz relacji z kobietą.
ZOBACZ TAKŻE: Katarzyna Zillmann i Janja Lesar gorzko o sytuacji par LGBT w Polsce. "Jakbym umarła, Kasia nic ode mnie nie dostanie" [WIDEO]
WIDEOJoanna Jarmołowicz zrobiła coming out! Jest w związku z kobietą:
Karolina Szczepaniak otworzyła się na temat ukochanej
W rozmowie z Agnieszką Matracką Szczepaniak po raz pierwszy tak otwarcie poruszyła temat swojej życiowej partnerki oraz zaburzeń odżywiania i walki z anoreksją, która przez długi czas miała wpływ na jej codzienne życie. Pływaczka wyznała, że wygrana z chorobą nie sprowadzała się wyłącznie do przybrania na wadze, ale przede wszystkim do dogłębnej zmiany myślenia o własnym ciele. Przełom nastąpił właśnie w momencie, gdy w jej życiu pojawiła się ukochana:
Kiedy naprawdę chciałam sobie pomóc i pracować nad sobą, żeby już może nie to, że walczyć z anoreksją i nad tym, nie wiem tam zbudowaniem masy ciała, (...) tylko faktycznie zmienić postrzeganie siebie... To był moment, kiedy (...) zaczęłam żyć z moją partnerką – skomentowała.
Obserwowanie zwyczajnych nawyków ukochanej pozwoliło zawodniczce na całkowite przewartościowanie swojego podejścia do jedzenia:
Zobaczyłam, że ona żyje zupełnie inaczej niż ja. Żyje normalnie, że wiesz, nie liczy tego, że nawet może zostawić rzecz w połowie niedojedzone – wyjaśniła dalej Szczepaniak.
Partnerka odegrała kluczową rolę w życiu Karoliny Szczepaniak
Dla Szczepaniak kluczowa w tej relacji była autentyczność partnerki. Jak wyznała pływaczka, w przeszłości często spotykała ludzi, którzy w jej obecności zachowywali się nienaturalnie i stwarzali pozory, co utrudniało jej wychodzenie z choroby.
W każdym bądź razie patrzyłam na nią (...) i mówię "nie, no ona udaje". Jak większość osób, które miałam w swoim życiu, które wiesz, przy mnie jadły inaczej, a później widziałam je w innych sytuacjach i zupełnie inaczej się zachowywały. (...) I to było takie bardzo nieautentyczne – przyznała szczerze w podcaście.
Dopiero wielomiesięczna obserwacja wybranki sprawiła, że Karolina Szczepaniak poczuła pragnienie pełnej samoakceptacji i ponownego przejęcia kontroli nad własnym życiem:
Ja ją tak obserwowałam kilka, myślę, dobrych miesięcy i miałam takie, że ja też tak chcę. W sensie, że chcę tak patrzeć na siebie, stanąć przed lustrem i powiedzieć, że się sobie podobam taka, jaka jestem – podsumowała.
ZOBACZ TAKŻE: TYLKO U NAS: Joanna Jarmołowicz ma dziewczynę. Ujawniła, jak zareagował jej 7-letni syn