Justyna Żyła wysłała Qczajowi wiadomość po coming oucie. Długo czekała na odpowiedź [WIDEO]
Justyna Żyła wysłała Qczajowi wiadomość po coming oucie. Długo czekała na odpowiedź [WIDEO]
Justyna Żyła zadebiutowała w show-biznesie jako charakterna żona znanego skoczka narciarskiego. Po rozstaniu z Piotrem dostała kilka świetnych propozycji zawodowych. Jedną z nich był udział w Tańcu z gwiazdami. Chociaż blogerka kulinarna nie poradziła sobie z presją, jaka na niej ciążyła i dała się poznać jako oporna uczennica, to bez problemu przeszła przez cztery odcinki show.
Na planie Tańca z gwiazdami Justyna poznała kilka gwiazd, z którym zaprzyjaźniła się. Jedną z nich jest Daniel Kuczaj, czyli znany trener personalny, który niedawno zdecydował się na coming out.
Justyna Żyła o coming oucie Qczaja i LGBT
W rozmowie z Jastrząb Post Żyła zdradziła, że o orientacji seksualnej kolegi z programu wiedziała na długo, zanim opowiedział o niej całej Polsce. Miała nawet okazję poznać jego partnera, o którym niewiele wiadomo. Justyna nie miała jednak pojęcia, że sportowiec był wykorzystywany seksualnie w dzieciństwie. Ta wiadomość ją zszokowała.
Wiedziałam, że Qczaj ma partnera, ale nie wiedziałam dokładnie o jego przeszłości. Też nie jestem osobą, która lubi się wypytywać i kogoś drążyć. Sama byłam zaskoczona, że to aż tak. Napisałam mu krótką wiadomość, ale on miał pewnie taki natłok tych wiadomości i telefonów, bo to był typowy coming out. Pewnie musiał przez tydzień odpocząć od wszystkich informacji i tego co się działo.
Justyna przy okazji odniosła się do tematu adopcji dzieci przez pary jednopłciowe. Góralka z Wisły udowodniła, że jest bardzo tolerancyjną osobą, która wspiera w działaniach społeczeństwo LGBT.
Jeżeli dzieciom nie dzieje się krzywda i mogą żyć w rodzinie, gdzie jest dwóch ojców, albo dwie matki i będą wychowywane w tolerancji i ideologii, w jakiej będzie chciało, to ja nie mam nic przeciwko. Jest bardzo dużo nieszczęśliwych dzieci porzucanych w oknie życia. Jestem bardzo empatyczna jeśli chodzi o dzieci. Sama chciałabym adoptować dziecko, ale będąc samotną matką nie za bardzo się kwalifikuję. Dla mnie dzieci to jest priorytet. Ich szczęście i ich dobro, To są osoby, które nie mogą nic zrobić, są uzależnione od kogoś. A to, że ktoś chce im pomóc, dać miłość to niezależnie od tego, czy będzie to normalne małżeństwo czy małżeństwo homoseksualne dla mnie to nie ma znaczenia, Najważniejsze, aby dzieci były szczęśliwe.