Joanna Jabłczyńska, uczestniczka pierwszej edycji programu Agent. Gwiazdy, nie ukrywa, że na początku zastanawiała się nad tym, czy Azja Express nie byłaby dla niej ciekawszą propozycją.
Zastanawiałam się: Kurczę, a może ta Azja Express to by była fajniejsza jeszcze przygoda, choć Agenta wspominam wspaniale. Ale gdzieś tam przeszła taka myśl: no szkoda, że nie mogę wziąć udziału w Azji Express skoro już byłam w Agencie.
Choć na początku miała wątpliwości, to w końcu stwierdziła, że nie jest to program dla niej:
Chciałabym tę Azję odkryć, ale trochę chyba bym się bała w takiej właśnie konwencji programu. Już nawet z tego względu, że staram się dbać o zdrowie swojego organizmu. I jeżeli miałabym za dolara dziennie przetrwać, to znaczy również z jedzeniem (...) to jest to pod tym względem zbyt ryzykowne.
A wam który program się bardziej podoba - Agent. Gwiazdy czy Azja Express? Chcielibyście jeszcze zobaczyć Joannę w tego typu show?