W ostatnim czasie o wiele częściej możemy oglądać zdjęcia J.Lo wylewającej siódme poty na siłowni. Lopez za namową swojego muskularnego chłopaka Alexa Rodrigueza, który jest zawodnikiem rugby, zaczęła o wiele więcej czasu poświęcać na ćwiczenia, dzięki którym dorobiła się imponującej rzeźby. Część fanów twierdzi nawet, że zbyt imponującej.
Jennifer pochwaliła się zdjęciem po swoim ostatnim koncercie w Las Vegas, gdzie w styczniu przejęła rezydenturę po Britney Spears. Gwiazda naprężyła swój biceps i z dumą oznajmiła, że jest podekscytowana faktem zagrania 15 koncertów w ciągu 27 dni:
Dowodem tego, że Lopez czuje się silna jest załączone zdjęcie.
Lubicie taką muskulaturę u kobiet?