Pewna dziewczyna o przeciętnej figurze postanowiła zrobić mały eksperyment. Ubrała się w biały obcisły top i czarne spodnie i poszła sprawdzić jak się prezentuje w lustrach poszczególnych sieciówek. Fotografie porównała do tej, którą wykonała u siebie w domu. Efekt? Nie pozostawia żadnych złudzeń. Niektóre sklepy zdecydowanie przekłamują rzeczywistość. Dziewczyna odwiedziła przymierzalnię m.in. Zary, H&M, Reserved, Stradivariusa, czy Bershki.
Zobaczcie w naszej galerii jak jest naprawdę.