Tymczasem okazuje się, że problemy mają także inni sportowcy. Wielu z nich skarży się na niedociągnięcia w organizacji polskich przygotowań do imprezy. Patryk Dobek, który występuje w konkurencji 400 metrów przez płotki musiał sam zadbać o wszystko.
Wściekła była też Małgorzata Wojtyra - kolarka, która nie mogła wystartować w swojej ukochanej konkurencji.
W słowach nie przebierała też młoda pływaczka Alicja Tchórz.
Wiele zamieszania wywołał także brak startu Konrada Czerniaka na jego ulubionym dystansie. Pływak, z niewyjaśnionych dotąd przyczyn, został skreślony z listy. O wszystko obwinia polskie, związkowe władze.