Helena Lubomirska-Lanckorońska w obcisłych jeansach na widowni "TzG". Stylistka BEZLITOSNA dla jej stroju

Helena i Jan Lubomirscy-Lanckorońscy zrobili furorę swoją obecnością na widowni ostatniego odcinka "Tańca z gwiazdami". Małżonkowie postawili na elegancki casual, jednak wybór żony arystokraty nie wszystkim przypadł do gustu. Stylistka w rozmowie z Plotkiem wzięła pod lupę zestawienie hrabiny i nie zostawiła na nim suchej nitki.

Jan Lubomirski-Lanckoroński i jego żona HelenaJan Lubomirski-Lanckoroński i jego żona Helena
Źródło zdjęć: © KAPiF
Aneta Kowal

Niedzielne wydanie tanecznego show Polsatu przyciągnęło nie tylko tłumy przed telewizory, ale także znamienitych gości na widownię. Wśród publiczności zasiedli Jan Lubomirski-Lanckoroński oraz jego żona Helena Lubomirska-Lanckorońska (z domu Mańkowska). Arystokrata zaprezentował się w stonowanym, granatowym garniturze, ciemnej koszuli i charakterystycznych oprawkach. Z kolei jego ukochana połączyła dłuższą, ciemną marynarkę i białą bluzkę z dopasowanymi rurkami oraz szaro-beżowymi obcasami. Choć para chętnie uśmiechała się na ściance, modowa ekspertka Paulina Gzik bezlitośnie wypunktowała błędy w kreacji hrabiny.


WIDEO
Książę Jan Lubomirski-Lanckoroński "Zdarza nam się chodzić do sklepów"

Stylizacja Heleny Lubomirskiej-Lanckorońskiej ma sporo do poprawy

Głównym zarzutem stylistki wobec stroju Heleny Lubomirskiej-Lanckorońskiej okazało się złe zbalansowanie sylwetki. Poszczególne części garderoby zupełnie do siebie nie pasowały:

Klasyczne połączenie marynarki, białej bluzki i jeansów ma potencjał, jednak tutaj poszczególne fasony nie do końca ze sobą współpracują. Dłuższa marynarka w zestawieniu z bardzo dopasowanymi spodniami sprawia, że góra wydaje się cięższa, a dół – zbyt wąski – oceniła Paulina Gzik.

Ekspertka zwróciła uwagę, że przy figurze plus size znacznie lepszym wyborem byłyby spodnie o zupełnie innym fasonie.

Przy sylwetce plus size, w której większa objętość skupia się w okolicy tułowia, dobrze sprawdziłyby się spodnie o prostej lub delikatnie rozszerzanej nogawce, z miękko układającej się tkaniny. Dodałyby lekkości i wyrównały proporcje. W klasycznym podejściu do stylizacji często pracujemy nad zaznaczeniem talii i uzyskaniem harmonii między ramionami a biodrami – tutaj skinny jeansy dodatkowo wzmacniają kontrast między górą a dołem – punktowała na łamach Plotka.

Obcisłe spodnie paradoksalnie zaszkodziły największemu atutowi sylwetki:

Nogi są niewątpliwie dużym atutem tej sylwetki, więc rozumiem chęć ich wyeksponowania. Problem polega na tym, że tak wąskie spodnie w połączeniu z długą marynarką zaburzają proporcje. W efekcie ten atut nie wybrzmiewa tak dobrze, jak mógłby przy innym fasonie spodni – zauważyła.

Stylistka wytyka Helenie Lubomirskiej-Lanckorońskiej kolorystykę i detale

Paulina Gzik nie oszczędziła również kolorystyki, na którą zdecydowała się żona księcia. Choć czerń i biel to bezpieczny duet, kluczem do sukcesu jest odpowiednie rozmieszczenie barw, które potrafi zdziałać cuda z optycznym modelowaniem sylwetki.

Zmieniłabym również sposób rozmieszczenia kolorów. Sama czerń i biel to ponadczasowe zestawienie, ale jasna bluzka w centrum sylwetki przyciąga uwagę właśnie do tej części ciała. W tym przypadku zaproponowałabym ciemniejszy top pod jaśniejszą, dobrze skrojoną marynarką. Dekolt w kształcie litery "v" optycznie wydłużyłby szyję i nadał górnej części stylizacji więcej lekkości – tłumaczyła ekspertka.

Na koniec stylistka zwróciła uwagę na dodatki, które dopełniają całość wizerunku, wskazując na obuwie:

Całość zyskałaby także dzięki butom z bardziej wydłużonym noskiem, które przedłużyłyby linię nóg. To drobny detal, ale przy takim zestawieniu fasonów ma znaczenie dla odbioru całej sylwetki.
Jan Lubomirski Lanckoroński z żoną Heleną
Jan Lubomirski Lanckoroński z żoną Heleną © KAPiF
Wybrane dla Ciebie
ZATRZYMAJ SIĘ NA CHWILĘ… TE ARTYKUŁY WARTO PRZECZYTAĆ