W sieci posypała się krytyka nie tylko ze strony czytelników, ale przede wszystkim ze strony dziennikarzy z radia i telewizji. Uznali, że powielanie niepotwierdzonych, a w dodatku krzywdzących plotek jest niestosowne do tego stopnia, że nie decydują się na to nawet tabloidy.
Dominika Wielowieyska, dziennikarka „Gazety Wyborczej” na antenie TVN24, przyznała, że błędem było zacytowanie w tekście informacji przekazywanych przez Zbigniewa Stonogę:
DLA CIEBIETYLKO U NAS! Dominika Serowska o różnicy wieku z Marcinem Hakielem. Padło szczere wyznanie
Z kolei Paweł Wroński – publicysta Gazety Wyborczej stanął w obronie artykułu:
Temat artykułu wywołał burzę. Publicysta podsumował oburzenie internautów słowami:
Wojciech Czuchnowski z kolei zauważył, że:
Czytaliście ten artykuł? Jakie jest wasze zdanie?