Wszystko dzięki dobremu prawnikowi i zmianie taktyki. Do tej pory muzyk utrzymywał, że nigdy wcześniej nie zażywał kokainy i był to z jego strony jednorazowy wybryk. Teraz, jak donosi Fakt, mężczyzna przedłożył dokumenty twierdzące, że jest... uzależniony od środków odurzających i psychotropowych. W takich przypadkach prawo zezwala na odroczenie wykonania uprzednio skazującego wyroku - przynajmniej do czasu, w którym skazany nie przejdzie odwyku.
Efekt? Dariusz Krupa pozostał na wolności i nie wybiera się do więzienia - przynajmniej nie w najbliższym czasie. Wygląda więc na to, że najpierw zamiast do więzienia trafi na odwyk...