W rozmowie z dwumiesięcznikiem aktorka opowiedziała nieco o kulisach swojej pracy. Wyznała, że nie czuje się artystką, pomimo, że gra w najpopularniejszym serialu i spektaklu w Polsce. Zdaje sobie sprawę z tego, że każda jej rola jest z miejsca deprecjonowana:
Przede wszystkim z tego, że wciąż ubijam tę śmietanę (śmiech). Gram w najpopularniejszym serialu i najpopularniejszym spektaklu w kraju. Ale z drugiej strony nie mogę do końca być dumna, bo każda moja rola jest w jakimś sensie od razu deprecjonowana. Nie jestem artystką. Artyści są nieprzewidywalni, spóźniają się do pracy, mają fochy. Ja nie mam. Jestem kreatywna, zaangażowana, lojalna, pracowita, jestem rzemieślnikiem. Pomysłowym, ale rzemieślnikiem. Poza tym trudno być artystką, kiedy się wstaje o piątej rano na plan. - przekonuje
Takie wyznanie bardzo nas zaskoczyło. Kto jak kto, ale Ania ma wysoką samoocenę, o czym przekonaliśmy się już nie raz.