Została oszukana przez fachowców. Jabłczyńska zdradza kulisy remontu stuletniej posiadłości

Konrad Klimkiewicz
Joanna Jabłczyńska wprost o remoncie stuletniej posiadłościJoanna Jabłczyńska wprost o remoncie stuletniej posiadłości
Źródło zdjęć: © instagram @joannajablczynska

Marzenie o sielskim azylu z dala od wielkomiejskiego szumu zamieniło się w prawdziwy test cierpliwości. Joanna Jabłczyńska, która podjęła się zadania odrestaurowania stuletniej wiejskiej posiadłości, opowiedziała o ciemnych stronach renowacji. Gwiazda "Na Wspólnej" nie gryzła się w język – ujawniła, jak potraktowali ją nieuczciwi wykonawcy.

Joannę Jabłczyńską widzowie kojarzą z promienistym uśmiechem i ról w takich hitach jak Nigdy w życiu! czy wspomniane Na Wspólnej. Poza pracą na planie i w kancelarii prawnej, gwiazda realizuje swój wielki projekt – ratowanie stuletniej posiadłości, by w konsekwencji tam zamieszkać. To okazało się dla niej gigantycznym wyzwaniem.


WIDEO
TYLKO U NAS: "Gulczas" zarobił GROSZE za udział w "Big Brotherze". Podał kwotę. "Nie chciałem wytaczać dział"

Choć w mediach społecznościowych aktorka dzieli się głównie satysfakcjonującymi kadrami, kulisy prac nie są zawsze usłane różami. O swoich przeżyciach opowiedziała Marcinowi Wolniakowi w programie Galaktyka gwiazd.

Kulisy remontu domu Jabłczyńskiej. Fuszerka i bezradność. "Najbardziej zawodzą mnie ludzie"

Dla osoby zorganizowanej i ceniącej dyscyplinę, jaką tytułuje się Jabłczyńska, zderzenie z realiami branży remontowej było wyjątkowo bolesne. Jak wyznała, największym ciosem nie były usterki techniczne, a nieodpowiedzialność i brak profesjonalizmu osób, którym zaufała.

To jest droga przez mękę momentami (...). Najbardziej to mnie zawodzą ludzie. Tyle razy, ile mnie jakiś fachowiec oszukał, tyle razy, ile mnie wystawił... Tyle razy, ile coś rozbabrał, zostawił i nie ma kto tego dokończyć, bo nikt nie lubi lepić po kimś. To są najgorsze takie momenty – przyznała Jabłczyńska.

Stuletni dom Joanny Jabłczyńskiej. Efekt domina i lawinowo rosnące koszty

Każda kolejna naprawa obnażała następne problemy. Gdy ekipa zabrała się za dach, natychmiast okazało się, że wymiany wymaga także cała izolacja, a za nią poszły modernizacje ścian. Wydatki rosły w zawrotnym tempie, a niektórzy zaczęli naciskać na radykalne kroki.

Zaczęli mi mówić: "Słuchaj, Asia, zrównaj ten dom z ziemią, to jest bez sensu. Postaw sobie obok nowy, to będzie taniej, szybciej" – wspominała artystka.

Joanna Jabłczyńska od początku zakładała jednak, że esencją zakupu tej posiadłości jest odrestaurowanie jej, a nie budowa nowego lokum.

Mówię: no właśnie nie, nie rozumiecie tego, bo to w ogóle nie ta idea jest. Ja muszę odnowić ten dom. (...) Te cegły tu stały 100 lat. One są dla mnie piękne w swej niedoskonałości. Ja chcę, żeby one tu zostały i walczę o to – skwitowała.

Joanna Jabłczyńska. Wyboista droga do wymarzonego miejsca

Mimo że prace wciąż trwają, a budżet dawno przekroczył pierwotne założenia, Jabłczyńska nie traci hartu ducha. Jak podkreśla, najważniejsze jest to, że nie poszła na kompromisy i tworzy dom dokładnie według własnej wizji. Nauczyła się też doceniać nawet drobne sukcesy pośród budowlanego rozgardiaszu.

Joanna Jabłczyńska
Joanna Jabłczyńska © KAPiF | KAPIF.pl
Wybrane dla Ciebie
ZANIM WYJDZIESZ... NIE PRZEGAP TEGO, CO CZYTAJĄ INNI!