Wzmożona czujność Barbary Kurdej-Szatan. Zamartwia się o bezpieczeństwo dzieci

Po fali doniesień dotyczących ataków w szkołach temat ochrony najmłodszych niezwykle mocno poruszył Polaków, w tym również rodzime gwiazdy. Barbara Kurdej-Szatan otworzyła się na temat swoich obaw. Wyznała, w jaki sposób stara się dbać o dwójkę pociech.

Barbara Kurdej-Szatan wyjawiła, jak dba o bezpieczeństwo dzieciBarbara Kurdej-Szatan wyjawiła, jak dba o bezpieczeństwo dzieci
Źródło zdjęć: © KAPiF
Konrad Klimkiewicz

Wychowanie córki Hani oraz syna Henryka jest dla Barbary Kurdej-Szatan absolutnym priorytetem. Gwiazda nigdy nie kryła, że sprawy rodzinne stawia na pierwszym miejscu, a w obliczu ostatnich wydarzeń w kraju zaczęła jeszcze wnikliwiej przyglądać się codziennej drodze swoich pociech do szkoły.


WIDEO
Kurdej-Szatan o domu w Hiszpanii, wsparciu dla artystów i zarobkach w Polsce. „Powinny być wyższe”

Barbara Kurdej-Szatan osobiście zawozi dzieci do szkoły. Czuwa nad bezpieczeństwem dzieci

W rozmowie z serwisem Plejada artystka przyznała bez ogródek, że zrezygnowała z komunikacji miejskiej na rzecz prywatnego transportu, starając się osobiście czuwać nad trasą dzieci z domu do placówki i z powrotem.

Decyzja ta wynika z troski o uniknięcie niebezpiecznych sytuacji, z jakimi dzieci mogą zetknąć się w przestrzeni publicznej. Gwiazda podkreśliła, że obecny klimat społeczny zmusza rodziców do wzmożonej czujności.


Czasy rzeczywiście mamy trudne i to, co działo się, było druzgocące i napawające niepokojem – zdradziła.

Wzmożona czujność Barbary Kurdej-Szatan. "Łatwo popaść w paranoję"

Mimo że docierające z mediów wiadomości wzbudziły uzasadniony lęk u większości polskich rodzin, znana aktorka stara się zachować zdrowy rozsądek. Jej zdaniem kluczem w obecnych czasach jest zachowanie prewencji bez ulegania paranoicznym nastrojom.

W wywiadzie Barbara Kurdej-Szatan dokładnie wyjaśniła, w jaki sposób stara się zachować balans między dbałością o bezpieczeństwo a zachowaniem codziennego spokoju ducha.

Myślę też, że łatwo popaść w paranoję, a chyba lepiej tego nie robić. Natomiast ostrożność jest wskazana. Ja na przykład wożę dzieci prosto do szkoły i z powrotem, bo wiem, że i w autobusach się działy różne rzeczy. Na pewno wzbudziło to niepokój u wszystkich, ale chyba nie warto się temu poddawać – podsumowała.
Barbara Kurdej-Szatan
Barbara Kurdej-Szatan © KAPiF | KAPIF.pl
Wybrane dla Ciebie
NIE WYCHODŹ JESZCZE! MAMY COŚ SPECJALNIE DLA CIEBIE